Tunel, który podzielił Puszczykowo
Przerwy między rundami w Ekstraklasie już od kilku lat nie są specjalnie długie i w niczym nie przypominają zimowych przygotowań z lat 90. Od lamusa odeszły już też katorżnicze treningi w wysokich górach, podczas których zawodnicy nie widzieli piłki na oczy. Teraz standardem są zagraniczne wyjazdy w rejon basenu Morza Śródziemnego. Lech w styczniu poszedł jeszcze dalej i poleciał na obóz do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, by tam naładować się witaminą D. To się akurat piłkarzom przyda, bo po powrocie do Polski mogli oni przeżyć szok termiczny. Cóż, w sobotni wieczór przyjdzie im grać w temperaturze o kilkadziesiąt stopni niższej, niż ta, przy której przygotowywali się do rozgrywek...
Abstrahując już jednak od komfortu termicznego samych piłkarzy, ciekawi jesteśmy przede wszystkim ich dyspozycji fizycznej. Czy powrót do zdrowia kontuzjowanych ostatnio zawodników faktycznie pozwoli mistrzom Polski rozwinąć skrzydła? Kibice zacierają ręce na myśl o grze Patrika Walemarka, który pół roku temu był najjaśniejszą gwiazdą Kolejorza. Pamiętajmy jednak, że powrót do topowej formy może zająć mu nieco czasu. Poza tym kadrowo Lech zmienił się w niewielkim stopniu. Odeszli rezerwowi Barański i Fiabema, pojawił się nowy bramkarz z Bułgarii do rywalizacji z Bartoszem Mrozkiem. Wciąż czekamy na obiecywany transfer defensywnego pomocnika. A ten jest chyba koniecznością, skoro skreślono Timothy'ego Oumę.
Choć miejsce Lecha w tabeli Ekstraklasy jest dalekie od oczekiwań, to strata punktowa do najlepszych nie jest barierą nie do przeskoczenia. Kluczem będzie jednak regularne punktowanie od początku roku. I przede wszystkim: umiejętne łączenie gry na wielu frontach. Nie ma czasu na potknięcia, powolne dochodzenie do formy, budowanie zgrania poprzez mecze. Lech od samego początku zostanie wrzucony w wir ostrego grania. Jeśli utrzyma się na tym kołowrotku, to może dojechać do maja. Jeśli spadnie, nie będzie miał już szans, by spróbować wsiąść na niego ponownie.
Niezależnie od warunków – Radio Poznań będzie na miejscu. Mecz Lech Poznań – Lechia Gdańsk w sobotę 31 stycznia od 20:15. Słuchaczy spróbują rozgrzać Dawid Cytrowski i Wojciech Bernard. Do usłyszenia!