Najpierw pobił ją rurką, a później udusił. Powodem zbrodni była zazdrość. Oskarżony wyprowadził się od żony, a ta zaczęła spotykać się z innym mężczyzną. Sąd Okręgowy skazał go na 13 lat więzienia.
Z tym wyrokiem nie zgodzili się: prokurator i oskarżyciel posiłkowy, którzy chcieli 25-u lat więzienia. Prokurator podczas rozprawy apelacyjnej podkreślał, że oskarżony działał z premedytacją. Zabójstwo żony planował od dawna, odgrażał się, że ją zabije - mówił prokurator. Poparł go pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego.
Obrońca chciał natomiast niższego wyroku twierdząc, że Błażej U. żałuje tego, co zrobił. Sąd uznał, że kara faktycznie jest za niska, ale nie podwyższył jej do 25 lat więzienia, ale 15. Wyrok jest już prawomocny.