Na pozostałych: śnieg i oblodzenia. Najpoważniejszym problemem są bardzo duże korki na dojazdach do Poznania oraz zator na krajowej 5, Poznań - Wrocław. W okolicach Kościana ciężarówki nie mogą podjechać pod niewielką górkę. Tworzy się tam zator, w którym od kilkudziesięciu minut stoją samochody.
Na drogach województwa pracuje cały dostępny sprzęt drogowy. Trasy krajowe posypuje solą i odśnieża ponad 100 maszyn. Podobnie jest w Poznaniu.
Wyjątkowo spokojnie minęła noc w czterech powiatach północnej Wielkopolski. Z informacji uzyskanych od oficerów dyżurnych komend powiatowych Państwowej Straży Pożarnej w Chodzieży, Czarnkowie, Pile i Złotowie nie doszło do żadnych poważniejszych zdarzeń. Jedynie po północy na trasie Wieleń - Czarnków, w okolicach Roska, tir na jakiś czas zablokował drogę, ale teraz jest już ona przejezdna.
Autobusy miejskie w Pile wyjechały rano zgodnie z rozkładem jazdy. Dojechały nawet do pętli na liniach podmiejskich w Motylewie, Mirosławiu i Ługach Ujskich. Ulice w miescie są jeszcze pokryte śniegiem, więc kierowcy MZK jeżdżą ostrożnie - mogą wystąpić niewielkie opóźnienia.