Mateusz Rozmiarek chce wrócić do wcześniejszej debaty. Jak przypomniał - radni przed rokiem zastanawiali się nad udziałem swojego przedstawiciela w gremium nadzorującym zakupy majątkowe Arsenału. W grudniu pomysł odrzucono. Teraz w ocenie Rozmiarka trzeba wrócić do dyskusji.
- Mając na uwadze to, co działo się w ostatnich miesiącach w Galerii Miejskiej Arsenał - różnego rodzaju wątpliwości, kontrowersyjne sprawy dotyczące m.in. warsztatów organizowanych przez tę jednostkę - to wszystko może spowodować, że radni będą oczekiwać większego nadzoru. Musimy jednak mieć na uwadze to, że dysponujemy środkami miejskimi, które są dzięki mieszkańcom Poznania - oczekują oni by wydatki były racjonalne - argumentuje Mateusz Rozmiarek.
Radny Mateusz Rozmiarek uważa, że radni powinni głośno mówić, gdy obrażane są ich uczucia religijne np. przez organizację wydarzeń artystycznych. Podziękował kolegom różnych klubów, którzy wsparli go, gdy - jak mówi - dyrektor Arsenału chciał go usunąć z rady programowej.
Zapytany, czy Arsenał będzie dostawał teraz mniej pieniędzy, odpowiedział, że po kontrowersyjnych warsztatach radni muszą szanować pieniądze publiczne i powinni według niego bardziej przyglądać się temu, co dzieje się w Galerii. Jak jednak zaznaczył, to prezydent podejmuje decyzję, ile pieniędzy dostaną miejskie instytucje.