Kobieta wykorzystywała dane innych osób, aby podstępem wyłudzić od lekarzy recepty na leki psychotropowe. Następnie, używając unikatowego kodu, realizowała recepty w różnych aptekach, głównie w Śremie, ale też w Poznaniu i Kościanie.
"Sprawa ma swój początek 22 października 2024 roku, kiedy to do Komendy Powiatowej Policji w Śremie zgłosił się mężczyzna, który powiadomił o kradzieży tożsamości" - mówi oficer prasowy komendy powiatowej policji w Śremie podinspektor Ewa Kasińska.
Pokrzywdzony, który po dłuższej przerwie skorzystał z Internetowego Konta Pacjenta, był ogromnie zaskoczony, kiedy zauważył, że od września 2023 roku na jego dane, ale bez jego wiedzy, zostało wystawionych około 30 recept na silne leki psychotropowe
- mówi Kasińska.
Recepty wystawił lekarz z województwa mazowieckiego, z którym zgłaszający nigdy się nie kontaktował. Policjanci ustalili, że związek z tą sprawą może mieć sąsiadka mężczyzny, której wysłał kiedyś zdjęcie dokumentu ze swoimi danymi osobowymi.
Kobieta została zatrzymana. W jej mieszkaniu policjanci znaleźli puste opakowania po leku psychotropowym. Kryminalni dotarli też do informacji o innych osobach, pod które kobieta mogła się podszywać, aby wyłudzać recepty na leki.
W sumie 41-latka usłyszała 612 zarzutów, z czego 369 dotyczy kradzieży tożsamości, wyłudzenia podstępem recept i ich używania. Pozostałe zarzuty są z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, bowiem 41-latka wbrew przepisom tej ustawy posiadała tabletki zawierające substancję psychotropową.
Do sądu wpłynął już akt oskarżenia przeciwko podejrzanej. Obecnie, decyzją prokuratora, jest ona pod dozorem policji. Kobiecie grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.