Mamy dwa, chcemy kupić jeszcze jeden – nowocześniejszy – mówi wicedyrektor szkoły, Justyna Andrzejak...
Taki mamy plan, żeby kupić właśnie w celach edukacyjnych nowy symulator. Tutaj mamy dwa, które właśnie oglądamy, to też są symulatory. Natomiast kolejny to byłaby nowocześniejsza lokomotywa
– dodaje wicedyrektor.
– Symulator odwzorowuje rzeczywistość. To jest pulpit wyciągnięty z Elektrycznego Zespołu Trakcyjnego, dokładnie mówiąc, a tutaj mamy osobny pojazd (lokomotywę), który może ciągnąć wagony.
– My tłumaczymy z kolegą, co trzeba robić.
– Nawet sterowanie samolotem nie jest trudne, jeżeli się to robi częściej i jeżeli ktoś chce się tego nauczyć
– mówili uczniowie.
Jak działają takie kolejowe symulatory, odwiedzającym pokazywali uczniowie. Dochód z biletów pójdzie na zakup nowoczesnego symulatora lokomotywy, który także będzie służył uczniom.