Od pożarów sadzy po stodołę w płomieniach. Pracowita noc strażaków w Koninie
Prawie 300 osób przełamało się opłatkiem i zjadło dwudaniowy obiad z deserem. Potem było wspólne kolędowanie i prezenty. „Ważne, by być razem” – mówią uczestnicy spotkania...
- Można być tego dnia z innymi ludźmi. Borykamy się z trudnościami mieszkaniowymi itd. Dzięki wspólnocie mamy się w co ubrać.
– Jest świetnie, ja jestem zachwycona. Jestem tu pierwszy raz.
– Ja przychodzę porozmawiać z ludźmi. Mi nie zależy na tym jedzeniu. Nie liczy się jedzenie, tylko liczy się to, z kim się porozmawia i jak się porozmawia.
– Coś wspaniałego taką imprezę zrobić. Co roku tak gremialnie się tutaj spotykamy. Przede wszystkim o wolontariat chodzi. To jest wspaniała rzecz
- mówili zgromadzeni.
To jedyna taka inicjatywa w Poznaniu w pierwszy dzień świąt – mówi Romana Zygmunt ze Wspólnoty Sant'Egidio.
25 grudnia jest specyficzny, bo rzeczywiście tego dnia – przynajmniej kiedy my zaczynaliśmy 10 lat temu – nie działo się nic. Dziś na szczęście w całym mieście i społeczeństwie pojawia się wiele inicjatyw i tak naprawdę po 20 grudnia każdego dnia można gdzieś przyjść, być ugoszczonym, przyjętym z honorami, ale 25 grudnia Wspólnota Sant'Egidio rzeczywiście jako jedyna zaprasza wszystkich ubogich, samotnych i chorych do jednego wspólnego stołu
- wyjaśnia Romana Zygmunt.
Wspólnota zaprosiła na obiad osoby, które dobrze zna, do których dociera z ciepłym posiłkiem i które wspiera na co dzień.
W tym roku przy świątecznym stole zasiadła między innymi grupa seniorów z Domu Pomocy Społecznej, do których docierają wolontariusze wspólnoty, oraz około 20 migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, dla których wolontariusze prowadzą lekcje języka polskiego.