Operatorzy telefonii komórkowej w święta zacierają ręce, wiedząc, że miliony krążących w sieci sms-ów, przyniosą im krociowe zyski. Jednak nie wszyscy cieszą się z sms-owych życzeń.
Waldemar Śliwczyński, redaktor naczelny Wiadomości Wrzesińskich złożył nawet kategoryczną deklarację w ich sprawie. W przedświątecznym felietonie napisał: - Jak ja nie lubię dostawać życzeń świątecznych i noworocznych SMS-ami! Bo trzeba (wypada!) na każdego odpowiedzieć, co zajmuje mnóstwo czasu, no i sporo kosztuje. Ludzie wysilają się do granic swoich możliwości i tworzą „śmieszne” wierszykirymowanki. Czasem świntuszą przy tym okrutnie. A ty, człowieku, nie dość, że musisz to czytać, to jeszcze odpisujesz... Żeby sobie zaoszczędzić tej wątpliwej SMS-owej przyjemności, oświadczam uroczyście, że nie będę odpowiadał na świąteczne SMS-y.
Oświadczenie redaktora zainspirowało naszego reportera do postawienia pytań o sms-owe życzenia. Komu one wadzą, a komu nie? Zapraszamy do wysłuchania opinii i wyrażenia własnych!