Uczniów rekrutowano spośród młodzieńców w wieku 14-17 lat. Pierwszeństwo mieli kandydaci ze wsi, którzy byli sierotami po poległych w walkach o niepodległość. Szkoła była bezpłatna.
- Dla nas przyjazd do Konina to prawdziwe święto. Do tej szkoły przylatuję jak na skrzydłach, bo ja się tutaj czuję o 76 lat młodszy. Szkoła ta wytyczyła mi ścieżkę życia, a była to wspaniała ścieżka. Walczyłem w 1939 w Kampanii Wrześniowej w Polsce, potem w 1940 we Francji, a w 1944 lądowałem w Normandii z Dywizją Pancerną Gen. Maczka - powiedział jeden z Małoletniaków - kapitan Marian Słowiński.
- Małoletniacy są dla nas wzorem i przykładem. Bardzo chętnie opowiadają o swojej przeszłości. Są również patronami naszej drużyny harcerskiej. Niestety z roku na rok przyjeżdża ich coraz mniej. Są klasą sami dla siebie - mówi nauczycielka historii w konińskim Ośrodku Szkolno-Wychowawczym - Agnieszka Kieliszewska.
W ośrodku po Małoletniakach pozostały m.in tablica na frontonie szkoły, należące do nich przedmioty i dokumenty. Konińską szkołę przypomina też Rondo Małoletniaków w starej części miasta.