Uroczystość w centrum miasta zakłócili działacze Ruchu Narodowego (część Konfederacji). W chwili gdy na czerwonym dywanie przed budynkiem poseł Michał Kołodziejczak oficjalnie otwierał swoją kancelarię w centrum Gniezna, podeszła do niego grupka młodych osób z banerem „Zdradziłeś polską wieś”. Próbowali wręczyć mu symboliczną sakiewkę ze srebrnikami.
Jak mówił później Bartosz Mróz z Ruchu Narodowego, mieszkańcy pamiętają aktywną działalność Kołodziejczaka w AgroUnii, a następnie jego wejście do Sejmu po współpracy z Donaldem Tuskiem. Protestujący krytykowali także jego stanowisko w sprawie umowy Mercosur.
Michał Kołodziejczak odpowiadał, że pracował w ministerstwie półtora roku i – jak podkreślił – nie było tam wystarczającej woli do realizacji jego pomysłów, dlatego zakończył swoją misję.
Nie mam pretensji do panów
– mówił do protestujących.
Poseł zaprosił uczestników protestu na rozmowę o rolnictwie i zapowiedział, że chce być dostępny dla mieszkańców w swojej gnieźnieńskiej kancelarii w każdy poniedziałek.