Czy ta szkoła ocaleje?
Oskarżony przyznał się do uduszenia 14-latki. Powiedział, że zdenerwował się, bo Agnieszka nalegała, by byli parą.
Kamil P. w momencie zbrodni miał 16 lat. Sąd Rodzinny zdecydował, że będzie odpowiadał jak dorosły. Jego proces trwał zaledwie dwa dni. Nie było bowiem świadków zabójstwa. Sąd przesłuchał rodzinę oskarżonego i biegłych. Ci ostatni uznali, że Kamil wiedział, co robi. Prokurator domagał się dla niego 25 lat więzienia - maksymalnej kara, na jaką mógł zostać skazany tak młody sprawca. Wyrok nie jest prawomocny.