Choć proces przeniesiono do kina ze względu na skalę sprawy i dużą liczbę oskarżonych, na sali było dziś sporo pustych miejsc.
Sprawa dotyczy oszustw przy dostawach mleka do Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu. Prokuratura twierdzi, że część dostawców miała rozcieńczać mleko wodą i manipulować ilością przekazywanego surowca. Zarzuty w tej sprawie usłyszało aż 79 osób, ale na pierwszej rozprawie pojawiła się tylko garstka z nich.
Czytaj więcej: Mleczna afera w Gostyniu. Kilkadziesiąt osób oskarżonych
Na początku posiedzenia do sądu wpłynął wniosek o dobrowolne poddanie się karze przez trzech oskarżonych. Później przed sądem stanęło jeszcze kilkoro oskarżonych obecnych dziś na sali. Ci, którzy na początku nie przyznawali się do winy, podtrzymali swoje wcześniejsze deklaracje, natomiast część osób, które w trakcie śledztwa przyznały się do udziału w tym procederze, teraz wycofała się z wyjaśnień. Te osoby przed sądem nie przyznały się do winy i najczęściej odmawiały odpowiedzi na pytania.
Wśród oskarżonych są rolnicy, kierowcy cystern oraz laboranci. Kolejna rozprawa, również w gostyńskim kinie ma odbyć się 21 maja.