Amerykanista o Radzie Pokoju: "Ta organizacja raczej nie odniesie spektakularnego sukcesu"
Śledztwo wykazało, że w latach 2015–2019 w Bukownicy i Gostyniu systematycznie „chrzczono” mleko lub zaniżano jego ilość przy odbiorze. Jak informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak, kluczowym elementem były przerobione zawory spustowe w cysternach, pozwalające na wyprowadzanie surowca lub dolewanie wody.
Powstałe w ten sposób nadwyżki przypisywano innym dostawcom, którzy działali w zmowie z uczestnikami procederu. W branży metoda ta funkcjonowała pod nazwą „na zaworek” lub „bypass”. Według prokuratury dzięki tym praktykom wyłudzono mienie o wartości od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Akt oskarżenia objął aż 79 osób – od rolników (dostawy mleka), przez kierowców cystern, po laborantów. Większość z nich nie przyznała się do winy. Oskarżonym, którzy uczynili sobie z procederu stałe źródło dochodu, grozi maksymalna kara 12 lat pozbawienia wolności.
Posiedzenie organizacyjne w tej sprawie zaplanowano na 10 marca przed Sądem Rejonowym w Gostyniu.