W gotowaniu pomaga między innymi wieloletnia szefowa fundacyjnej kuchni, pani Grażyna.
Teraz kroimy marchewkę do sałatki, staram się to robić drobniutko, żeby to było dość smaczne. Sałatki mamy do przygotowania w granicach 150 kilogramów
- mówi pani Grażyna.
Na wigilijnym stole będzie 12 tradycyjnych potraw. To między innymi 150 litrów zupy, 150 kilogramów karpia i 2 tysiące pierogów.
Jedzenie przygotowują ludzie związani z organizacją od wielu lat, w tym bezdomni i alkoholicy. Jak podkreśla Jadwiga Sadowska z Fundacji Barka, na tym polega wzajemna pomoc.
My staramy się, żeby to były samopomocowe działania, czyli, że jedni, którzy już wyszli, podają rękę następnym i to nam się świetnie udaje od 36 lat. Fundacja Barka w ten sposób właśnie działa, w różnych swoich wymiarach, i w mieszkaniach treningowych, i w edukacji
- mówi Jadwiga Sadowska.
Fundacja zaprasza na wigilię wszystkich chętnych, zwłaszcza osoby w trudnej sytuacji życiowej. Spotkanie przy świątecznym stole może być początkiem współpracy ze środowiskiem Barki i drogi do wyjścia z kryzysu.
Uroczysta wieczerza rozpocznie się o godzinie 17 w siedzibie fundacji przy ulicy Świętego Wincentego.