Dymisja, konflikt i ambicje. Mariusz Wiśniewski o przyszłości w Poznaniu
Takie są wyniki badań przeprowadzonych przez Akademię Nauk Stosowanych i Komendę Powiatową Policji w Pile na grupie 230 uczniów. Zaprezentowano je podczas czwartego Konwentu Psychologów i Pedagogów.
"Najważniejszy wniosek jest taki, że młodzież nie ufa osobom dorosłym" – mówi prowadząca badania Magdalena Borowiak, asystent w Katedrze Kryminalistyki Akademii Nauk Stosowanych w Pile.
Wybrzmiało to bardzo mocno w naszych badaniach. Młodzież nie ufa nam na tyle, żeby zgłaszać przemoc. W opinii młodych ludzi nie reagujemy na przemoc i zgłaszane incydenty. Ponadto dochodzi do niej najczęściej w szkole na przerwach i podczas zajęć, a także w przestrzeni internetowej. Młodzież fantastycznie potrafi nazywać emocje oraz to, czego doświadcza. Zgłaszają jednak, że ich nie słuchamy
- mówi Magdalena Borowiak.
Spośród form przemocy rówieśniczej młodzi pilanie wskazali w badaniach, że najczęściej padają ofiarą przemocy werbalnej (takiej jak wyzwiska i wyśmiewanie) oraz psychicznej, przejawiającej się w wykluczaniu z grup rówieśniczych.
"Ta przemoc istnieje. My ją zauważamy i odpowiednio reagujemy. Nie ma tygodnia, żeby uczniowie nie przychodzili z różnymi problemami. Wtedy najważniejsza jest natychmiastowa reakcja" – mówi pedagog w Zespole Szkół przy Teatralnej w Pile, Dominika Wróbel.
Nie wolno tego bagatelizować. Należy też zapewnić dziecku, które padło ofiarą takiej przemocy, poczucie bezpieczeństwa. Otaczamy je troską i rozmową wspierającą. Nie oceniamy sytuacji, uczymy, jak radzić sobie w takich okolicznościach, a potem monitorujemy poziom stresu u takiego dziecka
- wyjaśnia Dominika Wróbel.
Wyniki badań przeprowadzonych przez pilską Akademię Nauk Stosowanych nie odbiegają od rezultatów podobnych badań prowadzonych w całej Polsce.