Placówka została zamknięta po tym, jak u dzieci i pracowników wykryto salmonellę. Po dwóch tygodniach przymusowej przerwy wrócą do zajęć.
Ponad dwa tygodnie temu objawy zakażenia salmonellą wystąpiły u dziewięciorga dzieci z krajeńskiego przedszkola. Maluchy trafiły do szpitala, a w placówce zjawili się pracownicy Sanepidu. Kolejne dni przynosiły następne przypadki zakażenia - również wśród pracowników. Dlatego zdecydowano o zamknięciu przedszkola i dezynfekcji wszystkich pomieszczeń. Na dziś obecność salmonelli potwierdzono u ponad 60 dzieci i u 20 z 23 pracowników przedszkola. Mimo to w poniedziałek przedszkole zostanie otwarte.
- Burmistrz zatrudnił personel pomocniczy, który został przebadany. Oczywiście będziemy przedszkole kontrolować - powiedziała szefowa Sanepidu w Złotowie, Halina Godlewska:
W początkowym okresie po wznowieniu pracy na pewno nie będzie funkcjonować przedszkolna kuchnia. Posiłki dla maluchów dostarczać będzie firma cateringowa. Źródła zakażenia salmonellą do dziś nie udało się ustalić.
IAR/szym