- Wszyscy skarżą się na nieustające korki samochodów i coraz bardziej niebezpieczny ruch na ulicach osiedli. Mieszkańcy są niezadowoleni z tego jaki jest stan tych dwóch dróg. Ulica Obornicka jest tak zatłoczona, że kierowcy wybierają objazd ul. Strzeszyńską i Zakopiańską, powodując zatory, hałas i niebywały ruch - mówi Włodzimierz Urbańczak, pełnomocnik Obywatelskiego Komitetu i jednocześnie kandydat na radnego z Komitetu Ryszarda Grobelnego.
Do końca roku Obywatelski Komitet w sprawie modernizacji ulic Obornickiej i Lutyckiej będzie zbierać podpisy mieszkańców pod petycją już do nowej rady Poznania.
W planach miasta nie ma na razie przebudowy tego węzła komunikacyjnego. Jednak według nowych przepisów, mieszkańcy mają możliwości uchwałodawcze. Jeśli pod ich propozycją znajdzie się pięć tysięcy podpisów poznaniaków, rada miasta musi się zająć ich projektem.