W Poznaniu przed konsulatem Federacji Rosyjskiej ok. 30 osób wzięło udział w manifestacji pod hasłem: "Mikołajki odwołane, przyjechał Dziadek Mróz", którą zorganizowała Akcja Alternatywna "Naszość". Uczestnicy spotkania byli w strojach Dziadka Mroza. Mieli ze sobą sanki i łopaty do odśnieżania, a na nich podobizny Dmitrija Miedwiediewa.
Obrzucili portrety prezydenta i premiera Rosji śnieżkami. "Chcemy powiedzieć, że na ten moskiewski mróz, który do nas przyjeżdża nie ma zgody. Nie ma zgody na brak śledztwa w sprawie Smoleńska, na okupację Gruzji i Czeczenii" - powiedział w trakcie happeningu lider "Naszości" Piotr Lisiewicz. Uczestnicy akcji wznosili okrzyki: "przyjechało ocieplenie", ale także "Norymberga dla Putina", "Putin morderca" i "Wolna Czeczenia".
Członkowie poznańskiego Stowarzyszenia "Lepszy Świat", które było współorganizatorem wydarzenia przyszli przed konsulat z portretami Anny Politkowskiej, zamordowanej dziennikarki i obrończyni praw człowieka. W jej intencji zapalono znicze.