"U nas spadek jest około pięcioprocentowy. To mniej niż w 2024 roku" - mówi szef Bloku Porodowego w Klinice przy Polnej dr Tomasz Piekarski.
Jest lepiej. Kiedyś mieliśmy opinię takiej fabryki trochę, a w tej chwili do każdej pacjentki jest podejście indywidualne. Każda z pacjentek może liczyć na pomoc z naszej strony, ze strony położnych, zespołu lekarskiego. My zabezpieczamy całą Wielkopolskę i nie tylko Wielkopolskę, bo z różnych rejonów pacjentki do nasz docierają
- mówi dr Tomasz Piekarski.
Klinika przy Polnej zajmuje się najtrudniejszymi przypadkami, kobietami, które w ciąży mają różne powikłania. W szpitalu rodzą też kobiety w ciążach mnogich.
Dużym zainteresowaniem cieszą się wycieczki po bloku porodowym, kiedy przyszli rodzice - jeszcze przed narodzinami dziecka - mogą zobaczyć szpital.
Magnesem okazały się też porody w wodzie. Szpital wprowadził je w pierwszych dniach tego miesiąca i tą metodą urodziło się już 12 dzieci. "Był dzień, kiedy odbyły się dwa porody do wody" - mówi oddziałowa Bloku Porodowego Bogumiła Pawlak.
Myślę, że jest to magnes i nie spodziewałyśmy się, że aż tak duże zapotrzebowanie jest na takie porody wśród pacjentek. Był dzień, kiedy dwie panie jednocześnie chciały rodzić do wody, ale na szczęście te panie nie były na tym samym etapie porodu i po prostu udało się przeprowadzić poród na sali obok. W międzyczasie pierwsza pacjentka urodziła do wody i druga pacjentka mogła urodzić w ten sposób
- wyjaśnia Bogumiła Pawlak.
Już wiadomo, że kolejna sala porodowa będzie w szpitalu wyposażona w wannę. Kobiety, które wybierają tę metodę porodu, najczęściej nie korzystają z żadnych środków przeciwbólowych. To ciepła woda zmniejsza ból podczas akcji porodowej.