NA ANTENIE: Męski profil
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Prace w „klasztorku” w Obornikach. Ruina dostanie drugie życie?

Publikacja: 19.03.2026 g.17:09  Aktualizacja: 19.03.2026 g.18:55 Grzegorz Ługawiak
Oborniki
Ruszyły prace porządkowe w obornickim „klasztorku”. Choć pięknie położonego obiektu nie da się już uratować w takim stopniu, by mógł pełnić funkcję użytkowego budynku, gmina ma wobec tego miejsca ambitne plany. Ma ono służyć kulturze – o ile… się nie zawali. Jak przebiegają prace?
klasztor oborniki - oborniki.pl
Fot. oborniki.pl

Spis treści:

    Obornicki „klasztorek” to w rzeczywistości nie romantyczny domek mnicha, lecz pozostałości poważnej średniowiecznej inwestycji, która z czasem przegrała z historią, pożarami i… rachunkiem ekonomicznym. To resztki klasztoru franciszkanów – jednego z najstarszych obiektów w mieście.

    Powstał w XIII wieku i miał wyjątkowego pecha: płonął co najmniej kilka razy, był odbudowywany, a następnie ponownie niszczony. Po rozbiorach uległ sekularyzacji i stracił swoją pierwotną funkcję.

    Z czasem stał się zwykłym budynkiem użytkowym. Później – już tylko problemem. Jednym z bardziej mrocznych epizodów w jego historii było udostępnienie go niemieckiemu towarzystwu sportowemu, które – jak mówi regionalista Karol Strzelecki – przygotowywało tu listy proskrypcyjne.

    W praktyce była to organizacja młodych Niemców, którzy sporządzali tutaj listy osób przeznaczonych do internowania, a następnie wysłania na śmierć po wkroczeniu Wehrmachtu do Obornik

    - podkreślił.

    Los budynku przypieczętował pożar z 1993 roku, w którym spłonął dach. Czas i przyroda zrobiły swoje. Dziś klasztorek nie nadaje się do odbudowy – ma zostać uporządkowany i funkcjonować jako tzw. trwała ruina, przeznaczona na wydarzenia plenerowe.

    Istnieje jednak pewne ryzyko. Może się okazać, że zalegający wewnątrz gruz stabilizuje konstrukcję i po jego usunięciu mury runą. Na razie klasztorek wciąż stoi.

    https://www.radiopoznan.fm/n/UWTiHX
    KOMENTARZE 0