"Dokonamy korekty" - powiedział po głosowaniu w rozmowie z Radiem Poznań prezydent Jacek Jaśkowiak z KO.
To jest dla mnie sprawa jakby jasna. W dużym stopniu zgadzam się z szeregiem argumentów podnoszonych przez radnych. Te wynagrodzenia - one są za wysokie, również w zakresie dysproporcji, jeśli chodzi o wynagrodzenia urzędników miejskich
- mówi Jaśkowiak.
Jacek Jaśkowiak podkreślił, że korekty wynagrodzeń będą szczególnie miały miejsce w przypadku powoływania zarządów spółek na nowe kadencje.
Nie chciałbym działać w taki sposób, żeby teraz w trakcie kadencji pewne rzeczy zmieniać
- powiedział prezydent Poznania.
Podczas dyskusji radni Prawa i Sprawiedliwości zaproponowali poprawkę do projektu Koalicji Obywatelskiej. Dopisali zdanie o tym, że celowa jest korekta obecnego mechanizmu wynagradzania odbiegającego od realiów rynkowych. Poprawka Prawa i Sprawiedliwości została przegłosowana dzięki części radnych Koalicji Obywatelskiej. W ostatecznym głosowaniu wszyscy radni poparli projekt.
Decyzja dotycząca wynagrodzeń należy jednak do prezydenta, a radni mogą jedynie zachęcać prezydenta do obniżenia pensji.
Radna Klaudia Strzelecka z Prawa i Sprawiedliwości była zadowolona z zapowiedzi prezydenta.
Trudno też ingerować w kontrakty, które są popodpisywane. Prezesi pracują od daty podpisania umowy do jej zakończenia, w związku z tym takie racjonalne zdaje się obniżenie przyszłych wynagrodzeń. Niemniej jednak musimy mieć z tyłu głowy, że ta patologia trwała od bardzo wielu lat
- mówiła Strzelecka.
Rekordzista wśród prezesów miejskich spółek w Poznaniu zarobił w 2025 roku ponad milion złotych. Radni opozycji od miesięcy wskazywali, że wynagrodzenia są najwyższe w kraju.