"Od poniedziałku obserwujemy spadki około centymetra. Także mrozy obniżą stan wody, bo mniej jej dopływa z powodu przymarzania między innymi na rozlewiskach - dodaje Krzyżański. W samym Poznaniu Wydział Zarządzania Kryzysowego cały czas monitoruje miejsca, w których wiosną doszło do podtopień, czyli m.in. Starołękę, działki przy ulicy Lutyckiej oraz leśniczówkę przy ulicy Ku Dębinie. Jak dotąd nie było niepokojących sygnałów. Służby przewidują, że poziom Warty za dwa dni spadnie w Poznaniu o 10 centymetrów.