Do takich sytuacji dochodzi rzadko. Oskarżony od poniedziałku leży na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej szpitala w Nowym Tomyślu. W czasie zatrzymania próbował popełnić samobójstwo i okaleczył się nożem. Od dwóch dni jego stan jest już jednak na tyle stabilny, że mógł go odwiedzić sędzia.
Decyzja - trzy miesiące tymczasowego aresztu. Jeszcze dzisiaj mężczyzna ma być przewieziony do Bydgoszczy, gdzie trafi na oddział chirurgiczny w tamtejszym areszcie.
Za zabicie żony grozi mu dożywocie. Kobieta zginęła w nocy z piątku na sobotę od kilku ciosów nożem. Morderca przez weekend ukrywał ciało. W poniedziałek zaniepokojone koleżanki 44-latki zawiadomiły policję, bo kobieta nie pojawiła się w pracy. Para nie była małżeństwem. Pochodzili z Bydgoszczy i żyli w konkubinacie. W ich mieszkaniu, jak mówią sąsiedzi, awantury i alkohol były na porządku dziennym.