NA ANTENIE: Lista Przebojów Radia Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

O co chodzi w tych ACTA-ch?

Publikacja: 24.01.2012 g.12:20  Aktualizacja: 24.01.2012 g.18:38
Poznań
To pierwsza w Polsce "awantura" na dużą skalę w cyberprzestrzeni. Wywołały ją słynne ACTA, czyli dość niejasna umowa międzynarodowa, w teorii mająca chronić twórców przed internetowym piractwem i złodziejstwem. W czwartek umowę ACTA ma podpisać polski rząd. Weekendowy atak hakerów na strony najważniejszych instytucji kraju, zmusił ministrów najpierw do przeprosin za brak konsultacji, a potem do podjęcia publicznej debaty. Czy to jednak załatwi sprawę?
Protest ws. Acta - Konin - Iwona Krzyżak
/ Fot. Iwona Krzyżak

Spis treści:

    Nie da się ukryć, że internauci często łamią prawa twórców i artystów, ale polskie przepisy jakoś sobie z tym radzą. Czy potrzebne są większe restrykcje? Czy zapisy zawarte w umowie ACTA są niebezpieczne dla obywatelskich swobód? Czy to co chcą nam zafundować politycy jest zagrożeniem dla wolności słowa i myśli? Czy ograniczą nasza prywatność? Ostrzegają przed tym internauci i obrońcy praw człowieka na całym świecie.

    W weekend zablokowane zostały strony rządowe i prywatne znanych polityków. Tysiące e-maili trafiło do skrzynek pocztowych posłów. To przejawy protestu przeciwko międzynarodowej umowie ACTA, która w teorii ma chronić przed nielegalnym kopiowaniem i rozpowszechnianiem treści, których nie jesteśmy autorami czy właścicielami. Przeciwnicy i krytycy ACTA obawiają się, że w imię walki z piractwem może dojść do ograniczenia swobód obywatelskich i cenzury .

    Dyskusja nad zapisami ACTA toczy się od dwóch lat. Ale dotąd odbywało się to "dyskretnie", w zaciszu ministerialnych gabinetów. Opinia publiczna pewnie by się nie dowiedziała o zapisach ACTA, gdyby nie weekendowa akcja hakerów w polskiej cyberprzestrzeni. Zaatakowane zostały m.in. strony prezydenta, premiera, Sejmu i innych instytucji publicznych. W ten sposób hakerzy protestowali przeciwko planom podpisania przez Polskę umowy ACTA.

    Nas reporter odwiedził Tomasza Nowocienia - specjalistę zespołu zabezpieczeń Poznańskiego Centrum Superkomputerowo-Sieciowego. Co specjalista sądzi o ACTA-ch?

    Polski rząd prawdopodobnie podpisze w najbliższy czwartek umowę ACTA. Co prawda minister Michał Boni przeprosił za brak konsultacji i zapowiedział publiczną debatę. Ale czy nie jest za późno? Co oznacza podpisanie tej umowy, o której mówi się, że nie zmieni polskich przepisów. Jeżeli polskie przepisy są dobre, to czy międzynarodowe regulacje są w ogóle potrzebne? Czy nie wystarczy prawo wewnętrzne? O opinię na ten temat poprosiliśmy mecenasa Mariusza Paplaczyka.

    Internauci i obrońcy praw człowieka obawiają się jednak, że bez decyzji sądu będzie można zamykać strony, ścigać użytkowników i odcinać ich od internetu. Może dojść do łamania wolności słowa i myśli, naruszania prywatności i cenzury na niespotykaną w internecie skalą? Czy potrzebne są większe restrykcje wobec użytkowników internetu? Czy ACTA są niebezpieczne dla wolności obywatelskiej? 

    Dyskusja nad umową ACTA trwa od 2008 roku. Dokument zaakceptowało już kilka państw, także Rada Europejska. W kwietniu umowę ma głosować Parlament Europejski. Skrzynki e-mailowe posłów i europosłów są zasypywane listami. Nasz reporter rozmawiał o ACTA-ch i proteście internautów z poznańskim europosłem Filipem Kaczmarkiem.

    Według europosła Filipa Kaczmarka ACTA to ważny dokument. Informacja o jego przyjęciu przez Radę Europejską znalazła się na stronie 43. komunikatu prasowego na temat... rolnictwa i rybołówstwa. Dokument został więc potraktowany należycie. ACTA w teorii ma walczyć z piractwem internetowym, ale ograniczyć mocno wolność słowa i myśli, do których internet nas przyzwyczaił. Internet to potężna siła - wielu osobom otworzył świat, zastąpił sklep, książkę i telewizję. Jest kopalnią wiedzy na każdy temat, ale tez niezastąpioną platformą kontaktów.

    Dzięki sieci możliwe jest też organizowanie protestów. Tu skrzykiwali się "oburzeni" i protestujący, np. przeciwko podwyżkom cen paliwa. Ceniona jest także internetowa swoboda wymiany myśli i poglądów. Mogą budzić oburzenie niektóre komentarze, strony z treściami na granicy prawa czy dobrego smaku, nagminne ściąganie filmów czy muzyki, krótko po premierze. Ale z tym polskie prawo już walczy i robi to chyba (?) dość sprawnie. Czy wprowadzenie tego typu ograniczeń i cenzury w internecie jest realne? Z dużym dystansem na temat proponowanych zmian wypowiadają się informatycy.

    Także niektórzy politycy nie zostawiają suchej nitki na planach związanych z wprowadzeniem umowy ACTA. - A przynajmniej na sposobie w jaki próbowano pomysł przeforsować - mówi wielkopolska posłanka Krystyna Łybacka. Czy należy się obawiać nowych przepisów, które może wprowadzić umowa ACTA? Teoretycznie jeśli ktoś nie ściąga pirackich plików z internetu nie powinien się bać. - Niestety pirackie pliki to nie wszystko - zwraca uwagę mecenas Paplaczyk.

    Co o umowie sądzą twórcy. Krzysztof "Grabaż" Grabowski z poznańskiego zespołu Pidżama Porno i Strachy na Lachy należy do najczęściej okradanych artystów w Polsce. Spiratowane płyty jego zespołów są dostępne w sieci już w dzień premiery i ściągane za darmo w tysiącach egzemplarzy. O zapisach ACTA napisał tak: "W sumie powinienem być zadowolony z Acty. No więc dlaczego jestem przeciw skoro powinienem skakać z radości do nieba? Ano wyszło mi tej mojej biednej łepetynie, że od pieniędzy /../ - ważniejsza jest wolność. A wolność jest bezcenna i ja okradany artysta cenię ją jednak wyżej niż pieniądze, które mi się kradnie."

    A co o umowie ACTA sądzą Nasi Słuchacze? Czy wiedzą Państwo o co chodzi w tym dokumencie? Czy nowych przepisów obawiają się tylko ci, którzy ściągają nielegalne pliki z sieci, a internauci, którzy tylko serfują, mogą spać spokojnie? Zapraszamy do dyskusji na antenie i internecie.

    We wtorek przeciwko umowie ACTA demonstrowali mieszkańcy Konina. W proteście uczestniczyło około 300 osób, które umówiły się przez internet. W środę demonstracja w tej samej sprawie ma się odbyć w Poznaniu. Swój udział zapowiedziało kilka tysięcy osób. Protest rozpocznie się o godz. 18 pod Starym Browarem.

    na zdj. protest w Koninie

    https://www.radiopoznan.fm/n/