Poznański Łazarz przez dwa dni bez tramwajów
Kontrola dotyczyła tylko prac, o których weryfikację zabiegali zdający. Prezes NIK Marian Banaś powiedział, że jeszcze gorzej sytuacja wyglądała w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Poznaniu, która sprawdza prace piętnastu procent wszystkich maturzystów w kraju. Tu odsetek błędnie sprawdzonych egzaminów sięgał pięćdziesięciu procent.
Od wyniku matur zależy, na jaką uczelnię wyższą dostaną się zdający. Kontrola NIK pokazała także bardzo duży wzrost liczby wniosków maturzystów zdających o wgląd w pracę. W 2024 roku było to dwukrotnie więcej, niż trzy lata wcześniej, choć w tym samym czasie liczba zdających zmalała o prawie 60 tysięcy.