Z ustaleń prokuratury wynika, że oskarżony mając założone ciemne okulary został wprowadzony do banku przez przypadkowo spotkaną kobietę, której powiedział, że jest niewidomy. Kasjerce przyłożył nóż do szyi i zażądał wydania pieniędzy. Po otrzymaniu gotówki wyszedł. Pół godziny później sam zadzwonił na policję i poinformował, że napadł na bank. Wskazał też miejsce gdzie będzie oczekiwał na policjantów.
Okazało się, że mężczyzna był kompletnie pijany. Miał blisko 3 promile alkoholu. W trakcie śledztwa biegli uznali, że podczas napadu na bank miał jednak w pełni zachowaną poczytalność. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi mu kara do 15 lat więzienia.