Organizatorzy odsłaniają kolejne karty i nie ukrywają, że ich celem jest przygotowanie największej edycji w historii imprezy.
Taki jest plan. Ma być rekordowa liczba uczestników i rekordowa liczba widzów. Mamy też dużo potwierdzeń uczestników z zagranicy, z wojskowych sił powietrznych różnych państw. Kolejny raz chcemy podnieść poprzeczkę
– mówi prezes spółki Lotnisko-Leszno Michał Graczyk.
Wśród ostatnio potwierdzonych gwiazd pokazów są m.in węgierski Gripen i turecki F-16, a na niebie pojawią się w sumie cztery odrzutowce z dopalaczami. Publiczność zobaczy również dwa potężne transportowce A400M, a także Apache, M28 i Herkulesa, którego będzie można obejrzeć z bliska na wystawie statycznej.
Organizatorzy odnieśli się także do inicjatywy pilota Misia, który zaproponował, by podczas piątkowego przelotu F-16 widzowie oddali hołd Maciejowi "Slabowi" Krakowianowi, świecąc latarkami. Pilot zginął
podczas próby do zeszłorocznego pokazu w Radomiu. Michał Graczyk podkreśla, że każda oddolna inicjatywa jest cenna i zostanie wzięta pod uwagę, choć w planowanym czasie upamiętnienia może być jeszcze zbyt jasno na taki gest.
Jednocześnie prezes Lotniska Leszno zapewnia, że Slab zostanie upamiętniony podczas tegorocznej edycji pokazów. Szczegóły planowanych wydarzeń wciąż są dopinane, a organizatorzy czekają jeszcze na niezbędne zgody.