Czy wiemy co jemy?
Pociąg stanął między stacją Poznań-Wschód i Poznań Główny. Na miejsce przyjechała policja i prokurator. Okazało się, że nie ma ani ofiary, ani śladów potrącenia na lokomotywie.
Według maszynisty przez tory przebiegało dwóch młodych mężczyzn. Kolejarz włączył automatyczne hamowanie i nie był do końca pewien czy jednej z osób udało się uciec. Wersje maszynisty potwierdzają świadkowie.