Większość osób nie chce jednak skorzystać z oferowanego wsparcia, np. ogrzewalni, noclegowni czy schroniska. Mają na to wpływ między innymi ich uzależnienia, a także styl życia.
Oglądamy różne miejsca, np. ten dom, klatki, piwnice, altany śmietnikowe. W schronisku mamy 6 miejsc wolnych, w noclegowni 10, w ogrzewalni około 8. To jest mobilne, zmienia się każdego dnia. To miejsce jest otwarte dla każdego. Nie ma możliwości, żeby ktoś, kto potrzebuje pomocy, nie został przyjęty
- mówią pomagający.
W Koninie jest około 130 osób w kryzysie bezdomności.
Jeśli widzimy osobę, która potencjalnie może być wychłodzona, podejdźmy i spytajmy, czy potrzebuje ona wsparcia. Nie możemy nikogo zmusić do przyjęcia pomocy.
Jeśli jednak widzimy, że osoba nie może się poruszać czy mówi bełkotliwie, bez wahania wezwijmy pogotowie - apelują służby.