Z początkiem roku Wody Polskie przejęły od województwa wielkopolskiego 465 działek przeznaczonych pod budowę zbiornika Wielowieś Klasztorna na rzece Prośnie.
Pozyskanie nieruchomości o łącznej powierzchni 292,7 ha i wartości ponad 17 mln zł jest ważnym krokiem w realizacji inwestycji, która zwiększy bezpieczeństwo przeciwpowodziowe i poprawi gospodarowanie wodami w Wielkopolsce
- informowało wówczas Gospodarstwo Wodne.
Tymczasem Koalicja Ratujmy Rzeki skupiająca organizacje zajmujące się ochroną polskich rzek, potoków i obszarów wodno-błotnych uważa, że inwestycja, której koszt szacowany jest na ponad 1 mld zł, nie tylko nie rozwiąże problemów wodnych regionu, ale może je pogłębić.
Dziś naukowcy i organizacje ekologiczne wiedzą, że duże zbiorniki na rzekach nie są – wbrew zapewnieniom – rozwiązaniem problemów braku wody oraz powodzi
- napisano w komunikacie. Zdaniem Koalicji Ratujmy Rzeki powtarzane hasło, że „zbiornik zapewni ochronę przed suszą i powodzią", nie jest poparte żadną analizą i jest nieprawdą.
Według założeń, planowana inwestycja miałaby chronić m.in. Kalisz oddalony o ok. 20 km.
Do dziś nie przedstawiono precyzyjnych wyliczeń, o ile centymetrów zbiornik obniży poziom fali powodziowej podczas tzw. powodzi stuletniej
- dodają ekolodzy.
Zamiast budowy zapory Koalicja postuluje inwestycje w renaturyzację Prosny i jej dopływów, odtwarzanie retencji krajobrazowej, modernizację systemów melioracyjnych w kierunku nawadniania oraz ograniczenie zanieczyszczeń rolniczych i komunalnych.