Znani youtuberzy z zarzutami. Internetowe loterie pod lupą śledczych
"Teraz do zatrzymań doszło w Poznaniu, powiecie poznańskim, Toruniu i Wałbrzychu" - mówi rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.
Osoby zatrzymane przekazywały te pieniądze w zamian za tworzenie fikcyjnej dokumentacji, która później była wykorzystywana do różnych celów. Były to dokumenty, które sprawiały, że osoby skazane prawomocnymi wyrokami sądowymi, nie musiały zgłaszać się do odbycia kary. Przedstawiały te dokumenty w sądach, aby odroczyć właśnie wykonanie tych kar
- wyjaśnia Borowiak.
Jak ustalili śledczy, podejrzani byli przyjmowani do szpitala z rzekomo rozpoznanymi poważnymi schorzeniami. Te działania miały ich uchronić przed koniecznością odbycia zasądzonych kar więzienia.
Podejrzani usłyszeli już zarzuty. Grozi im do 8 lat więzienia.
Sprawa zaczęła się w 2024 roku. Wtedy do policjantów dotarły informacje, że ordynator bierze łapówki. Zaczęli gromadzić dowody, które pozwoliły na pierwsze zatrzymania w tej sprawie w październiku ubiegłego roku.