27-letni wówczas druh miał celowo podpalić kilka budynków ze znajdującymi się tam balotami słomy. Straty oszacowano na milion złotych.
Strażak-piroman tłumaczył, że podkładał ogień, bo chciał, żeby jego jednostka brała udział w akcjach gaśniczych. Mężczyzna ma także zapłacić 100 tys. zł nawiązki.