Do 2006 roku rolkarze i wózkarze pokonywali 42 kilometry, czyli całą trasę maratonu. Bieg miał wtedy dwie pętle. I niestety dochodziło do niebezpiecznych sytuacji, kiedy rolkarze pokonujący drugie okrążenie, najeżdżali na kończących dopiero pierwsze, dlatego od 2006 roku bieg rolkarzy i wózkarzy ograniczono do jednej pętli. - To powodowało, że zaliczany był im półmaraton. I dlatego oni startują w półmaratonie - mówi dyrektor imprezy Maciej Mięlecki.
I właśnie od 2010 roku rolkarze i wózkarze startują w półmaratonie. Od ubiegłego roku cały maraton ma jednak jedną pętlę, czyli nie ma już mowy o najeżdzaniu na biegnących. Jednak rolkarze i wózkarze i tak startować w całym maratonie nie będą. Problem ma inne źródło. Trzeba by było czas biegu maratońskiego przedłużyć jeszcze o kilka godzin, co oznaczałoby, że miasto będzie zakorkowane przez więcej niż 6 godzin, np. przez 11. Organizatorzy podkreślają jednak, że w przypadku maratonu nie ma mowy o żadnej dyskryminacji.