To pomysł byłego starosty, obecnie radnego - Ryszarda Bartosika z PiS. Po co taka akcja? Były starosta tłumaczy, że chce przede wszystkim poinformować mieszkańców o katastrofalnej sytuacji lecznicy i wskazać winnych. Według niego placówka staciła płynność finansową i grozi jej upadłość
Szpital wprawdzie ma kłopoty, ale do upadłości mu jeszcze daleko - uspokaja tymczasem starosta Zbigniew Bartosik. Jego zdaniem strata szpitala za ubiegły rok to nie ponad 5 milionów złotych a 2,5.
O turkowskim szpitalu jest głośno od kilku tygodni - w Turku zawrzało kiedy dyscyplinarnie zwolniono dyrektora zarzucając mu m.in. nieprawidłowości przy przeprowadzaniu przetargów. Wiele poważnych uchybień wykryła także Regionalna Izba Obrachunkowa. Jednak szpital, choć zadłużony pracuje normalnie, cały czas przymuje pacjentów.