Kiedy kilka lat temu otwierano w konińskim szpitalu oddział onkologiczny wydawało się, że chorzy na raka będą tam mieć bardzo dobre warunki - 2 - 3-osobowe sale, przytulna świetlica, jasne przestronne korytarze, wszystko po to aby cierpiący pacjenci w spokoju walczyli o życie.
/ Fot. (Archiwum Radia Poznań) Spis treści:
Dziś z intymności nie ma śladu. Chorzy leżą na korytarzach i wiele godzin
czekają na łóżka koczując w świetlicy.