Dzień Babci i Dziadka świętowali z policjantami
Ich decyzję musi również zaopiniować Wielkopolski Kurator Oświaty. „Cały czas rozmawiamy z tymi, których dotkną zmiany” – mówi zastępca prezydenta Konina Witold Nowak.
To się wiąże z wieloma czynnikami – z bazą lokalową, z liczbą dzieci, z możliwością przeniesienia ich do sąsiedniego przedszkola. Szczególnie te trzy przedszkola, o których mówię w sąsiedztwie naprawdę mają albo jedno, albo dwa przedszkola, więc tutaj przeniesienie tych dzieci nie będzie kłopotem
- twierdzi zastępca.
Przedszkole nr 15, 25 i 31 zaproponowano do likwidacji w tym roku, w przyszłym – przedszkole nr 5, z kolei Zespół Szkół Technicznych ma być wygaszany w ciągu kilku lat. Niedawno przeprowadzony został audyt konińskiej oświaty, który, jak podkreślają władze miasta, pokazał, że w Koninie będzie coraz mniej dzieci, a w budżecie miasta najwięcej pieniędzy przeznaczanych jest właśnie m.in. na oświatę.
Powiększa nam się cały czas luka między wpływami, które mamy z tytułu potrzeb oświatowych, a wydatkami. To musimy zahamować. Wyraźnie audyt wskazał, że to przedszkola w stosunku do innych samorządów, są naprawdę najdroższą częścią tego tortu oświatowego
- ocenia Nowak.
Wskazane do likwidacji przedszkola i szkoła stanowczo sprzeciwiają się takiej decyzji. Ich zdaniem zaszkodzi ona edukacji najmłodszych mieszkańców miasta i doprowadzi w konsekwencji do wzrostu bezrobocia. Podkreślają również, że władze Konina nie mogą wszystkich braków w budżecie rekompensować oszczędnościami w oświacie. Dodają, że kształcenie dzieci to nie koszt, tylko inwestycja.