Pięć sekund zamiast pół godziny. Nowoczesny tomograf z AI w Pile
Bractwo w znacznej mierze odrzuca reformy ostatniego soboru, a wkrótce zamierza ponownie wyświęcić biskupów bez zgody Stolicy Apostolskiej. "To uzasadnione nieposłuszeństwo" - przekonywał ks. Tokarski.
Ze względów wyższej konieczności. Nie odrzucamy całego Soboru Watykańskiego II, a tylko te punkty, które nie odpowiadają tradycyjnej nauce Kościoła: ekumenizm, wolność religijna, kolegializm w Kościele.
Według ks. Tokarskiego na mszę w kaplicy pw. św. Józefa co niedzielę przychodzi kilkuset wiernych, którzy są świadomi konfliktu bractwa z Watykanem i sytuacji, w jakiej znaleźli się lefebryści.
Ciężko by było przychodzić na Mszę świętą do nas i o tym nie wiedzieć
- zaznaczył.
Zgodnie z prawem kościelnym za wyświęcenie biskupa bez zgody papieża grozi ekskomunika, czyli wyłączenie ze wspólnoty. Założyciel bractwa, arcybiskup Marcel Lefebvre zdecydował się na taki krok w 1988 roku, co zapoczątkowało trwający do dziś konflikt ze Stolicą Apostolską. Przyjęte w taki sposób święcenia są ważne, choć z punktu widzenia Watykanu "niegodziwe".
Arcybiskup-metropolita poznański nazwał udział w zaplanowanych na lipiec uroczystościach grzechem. Lefebryści mimo tego, organizują wyjazd wiernych do Szwajcarii.