W Wielkopolsce używane auta sprowadzają zza granicy przede wszystkim mieszkańcy okolic Kalisza, Pleszewa, Ostrowa Wielkopolskiego i Gniezna.
- Brak warsztatowych i komisowych tablic rejestracyjnych w Polsce utrudnia prowadzenie biznesu handlarzom, mechanikom i lakiernikom - mówi importer z Gniezna Wojciech Krawczyk. Samochody zza granicy nie posiadają tablic rejestracyjnych. Nie można więc wyjechać na ulicę na jazdę próbną, nie można przeprowadzić auta z miejsca na miejsce. Klient kupujący samochód nie ma możliwości przejechania się nim. To, czego nie mają Polacy, załatwiają Niemcy, oferując nawet w Wielkopolsce, niemieckie tablice rejestracyjne - krótkoterminowe. - Te pieniądze powinny zostać w naszych wydziałach komunikacji i naszych firmach ubezpieczeniowych - uważa Krawczyk.
Projekt ustawy w tej sprawie obiecał złożyć poseł Solidarnej Polski Andrzej Dera. - Obecnie niepotrzebne procedury zniechęcają klientów (np. ze wschodu) do robienia interesów w Polsce. Trzeba to zmienić. Projekt zmian ma być gotowy w ciągu miesiąca - obiecuje Dera. Dalsze działania w tej sprawie będą zależały od posłów.