Dwa koncerty po sezonie
Filip Kaczmarek został jednogłośnie wybrany przewodniczącym delegacji Parlamentu Europejskiego do spraw stosunków z Białorusią. To trudne zadanie. - Prezydent Łukaszenko jest nieprzewidywalny i często zdarza się, że nie wpuszcza na Białoruś europejskich polityków - tłumaczy mieszkający w Poznaniu Białorusin Vital Voranau.
Takie przypadki zdarzały się już kilkakrotnie, ale Filip Kaczmarek nie boi się kaprysów dyktatury. - Będę starał się tam pojechać jeszcze przed wyborami - zapowiada.
We wrześniu na Białorusi odbędą się kolejne wybory, tym razem parlamentarne. Białoruska opozycja czeka na wsparcie Europy. Misję Kaczmarka utrudnia fakt, że Parlament Europejski oficjalnie nie uznaje Białoruskiego Zgromadzenia Narodowego. Na pierwszym posiedzeniu z nowym przewodniczącym europosłowie zgłosili do Pokojowej Nagrody Nobla białoruskiego obrońcę praw człowieka Alesia Bialackiego.