Jak przyznaje Małgorzata Cieślińska, frekwencja i zebrana kwota przewyższyły oczekiwania organizatorów.
To jest tak zwana startówka, czyli bilet wstępu za możliwość gry, graliśmy 30 rozdań, co zajmuje około 4 godziny czasu, ale oprócz tego w klubie było można kupić rękodzieło naszych klubowiczów, była loteria, i tam było rękodzieło i różne drobiazgi od naszych klubowiczów.
- mówi Cieślińska.
Dużą popularnością cieszyły się licytacje, a nich między innymi popołudnie z brydżem i wspomnieniami z podróży do Chin, czy wspólne wyjście do teatru i spotkanie z aktorami.
Blisko 9 tysięcy złotych zostanie przekazanych na schronisko w Poznaniu, pozostałe środki klub przekaże na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.