W obronie zwolnionego z pracy
Na terenie gminy leży duży Zakład Zagospodarowania Odpadów. Osieczna otrzymuje za to z Urzędu Marszałkowskiego tzw. opłatę za korzystanie ze środowiska. To półtora 1,5 rocznie. Okazało się, że kilka miesięcy po utworzeniu związku posłowie zmienili ustawę śmieciową. Opłata trafiać będzie nie do gminy, ale do kasy związku międzygminnego.
- W tej sytuacji nie mieliśmy wyjścia. Musimy dbać o finanse publiczne i dobro naszej gminy. Nagle w czasie gry zmieniono reguły jej rozgrywania. Nazywam to wprost - okradaniem naszej gminy. Jeśli nie będziemy w związku uratujemy ogromne pieniądze naszej gminy i doskonale sobie poradzimy sami - mówi przewodniczący rady gminy Osieczna Roman Lewicki.
Przewodniczący Związku Eugeniusz Karpiński obawia się, że decyzja samorządu Osiecznej może oznaczać spore komplikacje dla innych gmin zrzeszonych w związku. Formalnie Osieczna wyjdzie z Komunalnego Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego w styczniu przyszłego roku. Chyba, że Sejm zmieni ustawę śmieciową i opłata za korzystanie ze środowiska znów będzie trafiać do budżetu gminy, a nie do budżetu związku międzygminnego.