Pierwsze zgłoszenie o fałszywym alarmie policja odebrała po godzinie 11.00.
Z relacji zgłaszających wynikało, że do szkoły zadzwonił mężczyzna z informacją o podłożonym dwa dni wcześniej ładunku wybuchowym, który miał eksplodować za pięć minut
– informuje mł. asp. Wojciech Zeszot z policji w Pile.
Na miejsce natychmiast skierowano strażaków i policjantów, w tym funkcjonariuszy Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego. W ciągu kolejnych piętnastu minut oficer dyżurny pilskiej komendy przyjął cztery identyczne zgłoszenia z innych szkół.
Równolegle z ewakuacją uczniów i nauczycieli policjanci prowadzili działania mające na celu ustalenie sprawcy fałszywych alarmów.
Po dwóch godzinach od ostatniego zgłoszenia funkcjonariusze ustalili właściciela telefonu komórkowego, z którego wykonywano połączenia. Okazało się, że za wywołanie pięciu fałszywych alarmów odpowiada 14-letni pilanin
– dodaje rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Pile.
Zebrany materiał dowodowy funkcjonariusze Zespołu ds. Prewencji Kryminalnej, Nieletnich i Patologii przekazali do Sądu Rodzinnego i Nieletnich, który zdecyduje o konsekwencjach wobec nastolatka i jego rodziców.