Wizerunek mężczyzny zarejestrowali ludzie odwiedzający w niedzielę ogród zoologiczny. To prowodyr całego zajścia. - Mężczyzna sam zgłosił się na policję. Przyszedł na komisariat na Nowym Mieście - mówi rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.
1 maja czterej nietrzeźwi mężczyźni na oczach zwiedzających drażnili kijami tygrysy w nowym poznańskim zoo. Uszkodzili ogrodzenie, wkroczyli na teren dostępny tylko dla opiekunów zwierząt.
- Pozwólmy z urzędu działać w tej sprawie policji, później przyjdzie czas na kroki prawne i komentarze - powiedziała Radiu Merkury, rzeczniczka poznańskiego Ogrodu Zoologicznego. - Sprawcy incydentu publicznie naruszyli dobrostan zwierząt i to jest największy problem - dodała Małgorzata Chodyła.
Jacek Kosiak/szym