CEIDG - nowy system dla firm
Oskarżony poszedł za dziewczynką do domu. Wiedział, że będzie sama w mieszkaniu. Kiedy zaczęła krzyczeć, udusił ją. Oskarżony w momencie zbrodni miał 24 lata. Był sąsiadem i znajomym rodziny ofiary. Mężczyzna wpadł po 12-u latach, kiedy policjanci jeszcze raz przeanalizowali zebrane dowody. Dzięki postępowi w kryminalistyce udało się wyodrębnić DNA z niewielkiego śladu krwi na ubraniu mężczyzny. Okazało się, że była to krew 12-letniej Uli. Proces ze względu na charakter sprawy toczył się bez udziału publiczności. Niejawne było też dzisiejsze uzasadnienie wyroku.