5 sierpnia tego roku 34-letni Rafał S. w trakcie jazdy pociągiem zachowywał się w sposób nadpobudliwy. Kiedy pociąg dotarł do stacji Poznań Główny - stracił przytomność. Został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. W jego organizmie lekarze patolodzy stwierdzili obecność substancji MDPV - występującej w dopalaczach.
Według śledczych do śmierci 34-latka nie przyczyniło się działanie osób trzecich. Na opakowaniu dopalaczy była informacja, że nie są one do spożycia - czytamy w uzasadnieniu decyzji prokuratora. Śmierć Rafała S. była pierwszym przypadkiem zgonu związanego z dopalaczami w Wielkopolsce.