Pomimo wychłodzenia organizmu, nagi 23-latek zdołał przejść 2 kilometry i dotrzeć do zabudowań, gdzie udzielono mu pomocy. - Tej nocy termometry wskazywały temperaturę około zera stopni - mówi asp. sztab. Daniel Boła z kolskiej policji.
Był przemarznięty, jednak dzięki szybkiej reakcji osób, które go zauważyły, nie doszło do poważniejszych konsekwencji zdrowotnych. Policjanci z posterunku policji w Dąbiu szybko ustalili i zatrzymali osoby odpowiedzialne za to zdarzenie. Okazali się nimi 20-letnia kobieta oraz 26-letni mężczyzna, znajomi pokrzywdzonego
- mówi Daniel Boła.
Oboje usłyszeli zarzut narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za to przestępstwo grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności.