Już sześć lat temu w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwość prezydent Poznania podpisał list intencyjny z koleją w sprawie dworca. Dziś poseł Bartłomiej Wróblewski przekonywał, że robiono to na siłę.
BW: Tak samo wtedy robiono to na siłę i teraz jest to robione na siłę.
RP: Czy to Jadwiga Emilewicz robiła wtedy na siłę?
BW: Między innymi ona, ale też inne osoby działały w tym samym duchu. To nie miało wtedy sensu, to nie ma teraz sensu. Trzeba stanąć w prawdzie, nie buduje się galerii handlowej, która zamyka możliwość np. tworzenia nowych torów.
Według posła Wróblewskiego, praprzyczyną problemów jest decyzja - jak stwierdził - 20 lat temu Platformy Obywatelskiej w Poznaniu o sprzedaży dworca deweloperom. "Zbudowanie galerii handlowej zamknęło możliwości rozwojowe tego dworca" - mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem konieczne jest usunięcie centrum handlowego.
Kolejne listy intencyjne pokazują to samo, żaden obiekt, z którego jako Poznaniacy będziemy mogli być dumni, żaden funkcjonalny obiekt, tutaj nie powstanie. Kolejne listy intencyjne są tylko próbą ukrycia tej smutnej konstatacji
- powiedział gość Radia Poznań.