Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych w Kaliszu systematycznie montuje czujki w mieszkaniach. W tym sezonie zadziałały już 20 razy. - Nie jesteśmy w stanie wyposażyć wszystkich mieszkań w czujki, bo trzeba byłoby ich kupić kilkadziesiąt tysięcy. Dlatego montujemy je tylko tam, gdzie istnieje niebezpieczeństwo - mówi dyrektor MZBM Wojciech Bachor.
To najczęściej domy, w których nadużywany jest alkohol lub wykryto nielegalne instalacje. W ostatnim pożarze kamienicy, w którym zginęły trzy osoby wcześniej dochodziło do kradzieży prądu. Dziś jeszcze nie wiadomo czy przyczyną tragedii było zaprószenie ognia czy wadliwe urządzenie grzewcze.
- Wydział Zarządzania Kryzysowego postanowił z pieniędzy przeznaczonych na profilaktykę kupić właśnie czujniki dymu - mówi naczelnik wydziału Aleksander Quoss. Urządzenia kosztują w sumie około 6 tys. zł. Montowane będą na przełomie marca i kwietnia.