Dyrektor placówki Wojciech Michalik wyjaśnił, że dokumenty podpisał jego poprzednik. - Kontrakty nadal obowiązują ale niewykluczone, że uda się wynegocjować inne rozwiązania - mówi Wojciech Michalik.
Jesteśmy w trakcie negocjacji z lekarzami. Szukamy rozwiązania. Staramy się rozłożyć to finansowanie, tak by nie skupiało się na jednym lekarzu, tylko na grupie lekarzy. Myślę, że wówczas nie będzie to budziło jakichś negatywnych odczuć
- zaznaczył.
Tak wysokie zarobki dotyczą czterech lekarzy. Jak zaznaczył Wojciech Michalik lekarze ci mają wysokie kwalifikacje w zakresie kardiologii i neurochirurgii. Te dwa oddziały są rentowne i przynoszą szpitalowi zyski. Czwarty lekarz pracuje na oddziale ginekologiczno-położniczym.