To jak na razie wstępne szacunki Wydziału Oświaty związane z cofnięciem reformy szkolnictwa, która obniżała wiek obowiązku szkolnego do 6 lat. W tym roku rodzice mogli już wybrać, czy sześciolatek zostanie w przedszkolu, czy rozpocznie naukę w podstawówce.
Z ostatnich informacji poznańskich urzędników wynika, że problemy z utworzeniem nawet jednej pierwszej klasy ma 10 poznańskich szkół. - Jeśli dla nauczycieli nie będzie pracy, nie będziemy mieli wyboru - mówi wiceprezydent Poznania odpowiedzialny za oświatę Mariusz Wiśniewski. - Jeżeli pierwsze klasy w szkołach nie powstaną lub będzie ich znacznie mniej, to będziemy musieli podjąć trudne decyzje - dodaje.
- Czekamy na oficjalne informacje w sprawie jakichkolwiek zwolnień - mówi Wojciech Miśko z oświatowej Solidarności. - Informacje w tej sprawie będą do nas spływać po 1 maja.
Teraz zagrożona zwolnieniami jest 1/3 poznańskich nauczycieli nauczania początkowego.
Anna Skoczek/pś/szym